• Wpisów:1664
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 18:47
  • Licznik odwiedzin:145 913 / 2386 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Bądź dżentelmenem. Otwieraj dla niej drzwi i nie krępuj się 'przedwczorajszych manier'.
Nie zapominaj, że kwiaty uwielbiają towarzystwo kwiatów, wiec kup jej czasem bukiet.
Całuj spontanicznie w czoło, na to nigdy nie potrzeba idealnej okazji, idealne pocałunki to te niezaplanowane.
Przytulaj do serca, często i szczerze.
Noś na rękach, jesteś silny uczuciem, a ona taka delikatna w głębi serca.
Ciesz się z małych rzeczy, w które ona włożyła ogrom pracy.
Doceniaj jej obecność, zauważaj ją, kiedy najmniej się tego spodziewa.
Zaskakuj ją i zaskakuj siebie własną błyskotliwością.
Mów, że ją kochasz, nie uciszaj głosu serca, gdy pragnie szeptać miłość.
Zabieraj na spacer o zachodzie słońca, a gdy romantyczna i pełna zażyłości chwila o to poprosi... otul ją swoimi mocnymi ramionami, oprzyj zdecydowanie o potężne drzewo, pozwól jej udom zakleszczyć się zwarcie wokół twoich bioder i spraw, aby wniebogłosy wykrzykiwała imię jej gorącej i jedynej miłości...
 

 
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy:
z nich zaś największa jest miłość.
 

 
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
 

 
"chodzi o to, ze musi cos przeciez istniec. jakas granica za ktora nie wolno przejsc, za ktora przestaje sie byc soba"
 

 
- Czego się najbardziej boisz w życiu?
- Że mnie ominie.
 

 
- Musimy się kiedyś spotkać, porozmawiać - mówi po dłuższej chwili, gdy ja sprawdzam telefon.
- Właśnie się spotkaliśmy i rozmawiamy - mówię.
- Słuchaj, to jak wyszło... - Pochyla głowę, aby nie patrzeć mi w oczy.
- Jak wyszło, tak wyszło - mówię. - Teraz to nie ma żadnego znaczenia.
- Dla mnie ma - mówi.
- Dla mnie nie - kłamię.
Kłamię, bo nadepnęła mi na twarz, bo złamała mi nos. Kłamię, bo coś we mnie było, coś, o czym nie wiedziałem, a ona mi to zabrała. (...) Może za często do niej dzwoniłem. Może powiedziałem jej za wiele o sobie. Może popełniłem ten błąd, koszmarny błąd, przytulania się do niej w środku nocy i słuchania jak oddycha. Może pozwoliłem sobie za bardzo przy niej odpoczywać. Może po raz pierwszy w życiu od czegokolwiek się uzależniłem. (...)
- Spotkajmy się jakoś tak, żeby nie być, wiesz, przestraszonymi, zaskoczonymi - mówi po chwili, podnosząc wzrok.
- Może. Kiedyś. - mówię, wsadzając sobie w końcu do ust trochę sałatki i dodając z pełnymi ustami: - Po prostu zadzwoń.
- Na który telefon? - próbuje żartować.
- Wiesz, na który - odpowiadam.
(...)
Parę dni później w końcu skasowałem jej numer.
Ludzie sypiają ze sobą, nic ekscytującego. Zdjąć przed kimś ubrania i położyć się na kimś, pod kimś lub obok kogoś to żaden wyczyn, żadna przygoda. Przygoda następuje później, jeśli zdejmiesz przed kimś skórę i mięśnie i ktoś zobaczy twój słaby punkt, żarzącą się w środku małą lampkę, latareczkę na wysokości splotu słonecznego, kryptonit, weźmie go w palce ostrożnie jak perłę i zrobi z nim coś głupiego, włoży do ust, połknie, podrzuci, zgubi. Potem, znacznie później, zostaniesz sam z dziurą jak po kuli, i możesz wlać w tę dziurę mnóstwo cudzych ciał, substancji i głosów, ale nie wypełnisz, nie zamkniesz, nie zabetonujesz, nie ma chuja.
Każdy ma tę małą lampkę, ten kryptonit. Ja też. Nigdy nie powinienem go nikomu pokazywać.
Jakub Żulczyk "Ślepnąc od świateł"
 

 
“ Nie da się starać za dwoje. Można próbować i może nawet przez jakiś czas się udaje, bo wmawiasz sobie, że jest ok, że to nie Jego wina, że On chce. Ale w końcu coś pęka i się wie, że nie można tak dłużej. Bo po prostu jedno serce tego nie uciągnie. ”

— po prostu.
 

 
"Prawdziwy problem polega na tym, że im lepiej ją poznaję, tym bardziej ją kocham. Spotykamy się tak już od półtora roku, a jestem nią teraz dużo bardziej zafascynowany niż na początku. Zdaje mi się, że nasze serca są teraz czymś mocno związane. Kiedy jej serce się poruszy, pociąga za sobą moje. Jak dwie łódki związane liną. Nawet gdyby chciało się je rozdzielić, nie ma takiego noża, który by ją przeciął. To też jest uczucie, którego nigdy wcześniej nie doświadczałem. Wzbudza we mnie niepokój. Co się ze mną stanie, jeżeli to się będzie pogłębiało?"
 

 
"Któregoś dnia, patrząc na jego okno, gdzie świeciła się lampka nocna, okno, za którym czekał na mnie z całą tą swoją miłością przepastną, jaką wystarczyłaby na legion, nie tylko na nas dwoje; kiedy więc pewnego dnia tak zapatrzyłam się w jego okno tuż przed wejściem do budynku, pomyślało mi się, i tak już zostało: że to już było. On był. Ja byłam. Zostało z nas tylko to, co pomiędzy nami. Jesteśmy dwojgiem widm na służbie wiecznie żywego uczucia.
I przypomniałam sobie wreszcie tę wspólną modlitwę sprzed lat, kiedy chcieliśmy więcej niż przyrzec sobie i Bogu, ach, wszystkim Bogom istniejącym i urojonym, że będziemy ze sobą aż do śmierci; przypomniałam sobie, jak prosiliśmy wszelkie siły nadprzyrodzone, bluźnierczo nie zważając na to, czy one jasne, czy ciemne, czy naszą prośbę spełni Bóg, czy Szatan, och, byle się spełniła: przypomniałam sobie więc, jak nam się razem modliło, żeby ta miłość i naszą śmierć przetrwała, żeby żyła, kiedy nas już nie będzie, co tam aż do śmierci, co tam za życia, jak kochać, to na zawsze, więc i w zaświatach, więc po wieki. No i wymodliło się.
Nigdy nie ośmieliłbym się powiedzieć jej prosto w oczy, że jest chora. Zostawiłem to przypadkowi: wypis ze szpitala, diagnoza i lekarstwa były na wierzchu szuflady; w każdej chwili mogła się na nie natknąć.
Nigdy nie znalazłam w sobie dość odwagi, żeby mu dowieść, że oboje nie żyjemy. Wiedziałam, gdzie są fotografie z naszych pogrzebów; wystarczyło, żeby poszperał trochę w szufladach."

~ Wojciech Kuczok 'Widmokrąg'
 

 
"Pozwól, że opowiem Ci o znajomości
Która trwa, chociaż nie jest pewna swojej przyszłości"
 

 
"Nic nie jest tak długowieczne jak pierwsza miłość".

 

 
"Dużo spaliśmy, dużo marzyliśmy, leżeliśmy blisko siebie, przytuleni, opowiedzieliśmy sobie swoje życie."
 

 
"Ileż ja się napłakałam. Ale teraz już nie płaczę. Człowiek przestaje płakać, kiedy przestaje wierzyć w szczęście."
~ Coco Chanel
 

 
Nieważne jest to, co ludzie mówią o Tobie, naprawdę ważne jest to, co szepczą za plecami.
 

 
Można odejść na zawsze, by stale być obok.
 

 
"Istnieją historie, których nigdy nie powinno się zaczynać, ale też i takie, które można zacząć od nowa".
~ Katarzyna Wołyniec
 

 
"Nie trzeba odwagi, kiedy i tak nie ma wyboru."

 

 
"Bo widzi się to, co się czuje. Nie samymi oczami się tylko widzi."
 

 
"- Następnym razem ty zasiądziesz w fotelu - oznajmił Październik.
- Wiem - odparł Listopad. Był blady, miał wąskie usta. Pomógł Październikowi wstać z drewnianego krzesła. - Lubię twoje historie. Moje zawsze są zbyt mroczne.
- Ja tak nie uważam - powiedział Październik. - Po prostu twoje noce są dłuższe. I nie jesteś ciepły."
 

 
"Aby powiedzieć coś o osobie z którą jesteś musisz zobaczyć ją pijaną. Dowiesz się wtedy trochę więcej o tym kim jest i w jaki sposób myśli.

Zobaczyć ją skrajnie zmęczoną po 12 godzinach pracy, kiedy ty mówisz: a mógłbyś pójść do apteki?

Zaobserwować jej reakcje, kiedy jest totalnie wkurwiona.

Zobaczyć jak reaguje kiedy mówisz jej: spierdalaj. I czy potrafisz ją wtedy przeprosić.

Zobaczyć ją chorą tak, że nie jest w stanie się samodzielnie ruszać.

Zobaczyć jak się zachowuje, kiedy ty jesteś chory/a i nie jesteś w stanie ruszyć prawą rzęsą bez wściekłego bólu głowy.

Zobaczyć jak się zachowuje kiedy ma wokół siebie przyjaciół. Zobaczyć jak cię traktuje, kiedy ma dookoła siebie swoich przyjaciół. I twoich przyjaciół.

Kiedy zrobisz to wszystko, o dopiero wtedy będziesz w stanie powiedzieć: kocham. Albo: pas."

~ pokolenie ikea
 

 
„Nie ma nic bardziej tragicznego niż żebranie o gest, o uśmiech od ukochanej Istoty. Przy tej tragiczności blednie wielka inna tragiczność, tragiczność cielesnego kalectwa, tragiczność duchowego kalectwa...
wielka tragiczność blednie przy tragiczności żebrania o miłość.”
~ Edward Stachura
 

 
Ludzie, których kochałem w swoim życiu, nigdy nie byli łatwi do kochania. Nie przywykłem do normalności. Za to przywykłem do katastrof.

— Augusten Burroughs
 

 
Nie, dziecinko... nie wmawiaj mi, że seks nie jest ważny w związku. Jest ważny a nawet bardzo ważny. Bo nie oszukujmy się ale cholernie zbliża do siebie ludzi, łamie w nas bariery wstydu, uwalnia naszą intymność. Jeżeli leżysz z partnerem, oglądacie film lub coś innego on Cię zaczyna... zaczyna kiziać, miziać, całować a Ty nic nie czujesz, żadnego drgnięcia ani zacisku między udami to coś jest nie tak. Bo kurcze jak on Cię dotknie to masz mieć mokro w majtkach, ma Cię ściskać i podniecać. Masz w łóżku krzyczeć, jęczeć, być wyuzdana a nawet masz być sukowata. Ale nie zapomnij, że to dotyczy tylko relacji w łóżku. Na co dzień ma Cię szanować, przytulać, całować, dzwonić, otwierać drzwi, mówić jak pięknie wyglądasz i kochać z całego serducha.

Mr G
 

 
"Był miłością mojego życia. Taką prawdziwą miłością, która się zdarza tylko raz, wszystko przed nią to zapowiedzi, wszystko po niej marne podróbki".

~ Zygmunt Miłoszewski
 

 
"To była pierwsza rzecz, której musiałem się o Niej dowiedzieć i być może najtrudniejsza jakiej przyszło mi się kiedykolwiek nauczyć - a mianowicie tego, że Ona jest tylko swoją własnością, a to, co mi daje, jest kwestią Jej wyborów."
 

 
" - Halo, halo, Kochanie, chciałbym Ci powiedzieć, że dziś bez zmian. Jest tak jak wczoraj, jak przedwczoraj i trzy dni temu. Ledwo otworzyłem oczy i już tęsknię. "
 

 
Generalnie była to dziewczyna miła, uczuciowa, choć na wskroś, na wylot chyba pierdolnięta.
 

 
zawsze, gdy telefon nie dzwoni, wiem, że to Ty..
 

 
.. i taką wodą być co otuli Ciebie cała,
ogrzeje ciało, zmyje resztki parszywego dnia..
 

 
"Któregoś dnia poznasz innego człowieka i pójdziesz za nim, a wtedy palić się będziesz ze wstydu na myśl o tym, jak głupio ze mną marnowałeś swój czas."