• Wpisów: 1659
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 18:47
  • Licznik odwiedzin: 150 213 / 2772 dni
 
kicia.xdd
 
® jestem prowokacją.: "Któregoś dnia, patrząc na jego okno, gdzie świeciła się lampka nocna, okno, za którym czekał na mnie z całą tą swoją miłością przepastną, jaką wystarczyłaby na legion, nie tylko na nas dwoje; kiedy więc pewnego dnia tak zapatrzyłam się w jego okno tuż przed wejściem do budynku, pomyślało mi się, i tak już zostało: że to już było. On był. Ja byłam. Zostało z nas tylko to, co pomiędzy nami. Jesteśmy dwojgiem widm na służbie wiecznie żywego uczucia.
I przypomniałam sobie wreszcie tę wspólną modlitwę sprzed lat, kiedy chcieliśmy więcej niż przyrzec sobie i Bogu, ach, wszystkim Bogom istniejącym i urojonym, że będziemy ze sobą aż do śmierci; przypomniałam sobie, jak prosiliśmy wszelkie siły nadprzyrodzone, bluźnierczo nie zważając na to, czy one jasne, czy ciemne, czy naszą prośbę spełni Bóg, czy Szatan, och, byle się spełniła: przypomniałam sobie więc, jak nam się razem modliło, żeby ta miłość i naszą śmierć przetrwała, żeby żyła, kiedy nas już nie będzie, co tam aż do śmierci, co tam za życia, jak kochać, to na zawsze, więc i w zaświatach, więc po wieki. No i wymodliło się.
Nigdy nie ośmieliłbym się powiedzieć jej prosto w oczy, że jest chora. Zostawiłem to przypadkowi: wypis ze szpitala, diagnoza i lekarstwa były na wierzchu szuflady; w każdej chwili mogła się na nie natknąć.
Nigdy nie znalazłam w sobie dość odwagi, żeby mu dowieść, że oboje nie żyjemy. Wiedziałam, gdzie są fotografie z naszych pogrzebów; wystarczyło, żeby poszperał trochę w szufladach."

~ Wojciech Kuczok 'Widmokrąg'

  •  
  • Pozostało 1000 znaków